Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drożdżowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drożdżowe. Pokaż wszystkie posty

sobota, 7 kwietnia 2012

Chałka


IMG_6610
IMG_6608

Przepis z White Plate, zamieniłam tylko wodę na mleko i dodałam namoczone w gorącej wodzie rodzynki (podczas zaplatania wciskałam w poszczególne części warkocza):


"Chałka
2 sztuki

30 g świeżych drożdży
400 ml ciepłej wody
90 g cukru
1 łyżka soli
850 g + 150 g mąki
3 jajka, lekko roztrzepane
100 g masła roztopionego w garnuszku i ostudzonego
Do posmarowania: 1 jajko + 1 łyżeczka wody

Przygotowanie:

Drożdże umieścić w misce, zalać ciepłą wodą i wymieszać. Kiedy się rozpuszczą, dodać 850 g mąki, cukier, sól. Cały czas mieszając dodawać następnie jajka i masło. Dobrze wyrobić ciasto i powoli dodawać kolejne 150 g mąki - czasem należy jej dać mniej, innym razem więcej. Wszystko zależy od tego, jakiej konsystencji jest ciasto - powinno być dosyć luźne i elastyczne, ale niezbyt klejące. Nie może też być zbite.

Kiedy ciasto zacznie odstawać od ścianek miski, wyjąć je na blat i wyrabiać kolejne 5-10 minut. Uformować kulę, lekko spryskać ją olejem i włożyć do miski na 2 godziny. W tym czasie należy ciasto 2 razy odgazować wbijając w nie pięść.

Po wyrośnięciu ciasto podzielić na 2 części.

Każdą część podzielić na 4 lub 6 części. Z części uformować wałki i zapleść z nich chałki.

Chałki przełożyć do foremek wysmarowanych oliwą. Przykryć folią i odstawić do wyrośnięcia na 30-40 minut.
Kiedy wyrosną, posmarować jajkiem wymieszanym z wodą. Można posypać makiem lub sezamem.

Piekarnik nagrzać do 180 st C.
Wstawić chałki i piec ok. 30 minut."

poniedziałek, 29 listopada 2010

Italian Olive Bread

Dzisiaj, po tym jak doświadczyłam pełnego wachlarza możliwych negatywnych emocji związanych z zimą (zaskoczenie, zrezygnowanie, zniecierpliwienie, zdenerwowanie, zziębnięcie, złość, wściekłość, zrezygnowanie, rozpacz), gdy przemokły mi buty i wywaliłam się na lodzie nie mając na rękach rękawiczek... gdy na chwilę zamieć przestała mi padać śniegiem w twarz, stwierdziłam że tak naprawdę kocham zimę w mieście. Najbardziej zaspy i migoczący śnieg.

A jeszcze bardziej wyjmować coś pysznego z piekarnika i pałaszować to w środku nocy z Karoliną i Martyną. Oto pierwszy z efektów naszego AllNightBakingParty:

Italian Olive Bread
z książki '75 muffin recipes' od Karoliny

340g mąki
1/2 łyżeczki soli
łyżeczka tymianku
1 łyżeczka drożdży suszonych lub 7g świeżych
200ml letniej wody
3 łyżki oliwy z oliwek
garść czarnych oliwek, posiekanych
10 połówek suszonych pomidorów, posiekanych
gruba sól

Dla świeżych drożdży:
Drożdże pokruszyć, włożyć do kubka, dodać 3 łyżki wody, łyżeczkę mąki i szczyptę cukru, wymieszać i odstawić w ciepłe miejsce na 15-10 minut.
Zaczyn dodać do mąki przed zagniataniem

Dla suszonych drożdży:
Mąkę, sól, tymianek wsypać do plastikowej miski. Dodać drożdże. W środku zrobić dziurę, wlać letnią wodę i oliwę.
Wyrabiać ciasto przez 10 minut, aż będzie gładkie i elastyczne.
Włożyć ciasto do miski, przykryć ściereczką i odstawić do podwojenia objętości na ok. 2h.
Wsypać oliwki i pomidory, ugnieść, żeby rozprowadzić je dokładnie w całej objętości.
Wyjąć ciasto na natłuszczoną oliwą blachę, uformować płaski bochen, zrobić w nim kilka wgłębień opuszkami palców.
Przykryć i zostawić w ciepłym miejscu na 45 min.
Nagrzać piekarnik do 190*C, chlebek posypać solą i piec 35-40 minut.

Z podanej porcji wychodzi jeden niezbyt duży bochenek. Szczególnie dobrze smakuje w środku nocy.
Smacznego!
_MG_7104

Maja

wtorek, 20 lipca 2010

O kruszonce słów pare...

Mam ogromną słabość do kruszonki- słodkiej i chrupiącej. Zapewne nigdy nie wyzbędę się nawyku wyskubywania jej z ciast. To przez kruszonkę tak bardzo polubiłam drożdżowe, aby na nowo odkryć jego niesamowity smak. Ten rodzaj ciasta jest oczywiście bardzo pracochłonny, jednak za każdym razem pieczenie 'drożdżowego' sprawia mi ogromną radość. Cały proces wyrastania, wyrabiania i towarzyszący mu zawsze zapach wanilii, bez którego w tym cieście nie jestem w stanie się obejść, przezwyciężają moje ogromne lenistwo, które we mnie zagościło w związku z tak upalnym latem.

Dzisiaj przedstawiam drożdżowe w wersji letniej- z owocami sezonowymi. Tym razem z wiśniami z babcinego, starego sadu. Są one tak aromatyczne, że nie ma potrzeby aby je zasypywać cukrem, czy jakkolwiek je obrabiać. Idealnie przełamują słodycz ciasta i kruszonki.

 Ciasto drożdżowe z owocami
z bloga whiteplate.blogspot.com
500 g mąki pszennej
20 g świeżych drożdży (lub łyżeczka suchych)
3 żółtka
60 g drobnego cukru
60 g miękkiego masła
aromat (ja użyłam waniliowego, ale rumowy świetnie zniweluje zapach drożdży)
"mleka, ile zabierze" - u mnie było to ok. 100 ml
szczypta soli

Kruszonka:
100 g mąki
50 g cukru
50 g zimnego masła
szczypta soli (na czubek noża)

Przygotować zaczyn - drożdże z łyżką cukru, zalać 1/3 szklanki mleka. Odstawić w ciepłe miejsce na 15-30 minut. Masło zmiksować z cukrem, dodać żółtka i aromat, następnie wlać zaczyn. Dodawać mąkę i sól partiami. Na samym końcu, dodajemy mleko. Kiedy wszystko dobrze się połączy, ciasto należy wyrobić ręcznie - tak aby odchodziło od dłoni, a następnie umieścić w misce wysmarowanej oliwą, przykryć ściereczką i odstawić na godzinę do wyrośnięcia. Wysmarowaną foremkę ( ja użyłam tortownicy) wyłożyć ciastem, wysypać owoce i posypać kruszonką (składniki połączyć w misce). Piec w 180 stopniach 40-60 minut.

    

Martyna
Related Posts with Thumbnails